wtorek, 3 grudnia 2013

omlet?

Omlet? Frittata? Zwał, jak zwał. Ważne, że śniadanie gotowe.
Z czegoś tam został mi szpinak z tofu i szpinaku. A! wiem z czego! Z obiadu, no tak, był ryż ze szpinakiem, który podsmażyłam na oliwie z cebulką, dodałam do tego tofu w kosteczkę podsmażone na osobnej patelni, trochę śmietanki i sezamu uprażonego :) Ale ja nie o tym, a o tym, że tego szpinaku mi zostało. Więc zalałam dwoma jajcami i wyszedł mi omlet. Frittata? Zwał, jak zwał. Ważne, że śniadanie pyszne!


1 komentarz:

  1. wiesz, że ja nigdy nie jadłam tofu?? muszę to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń