Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do chleba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do chleba. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 maja 2014

śniadanie

Omlety zawsze wydawały mi się pracochłonne i kłopotliwe. Oj, nie wiem jak mogłam żyć w tym przeświadczeniu tyle lat! Od kilku dni robię omlety codziennie i nie mam ich dość.
Tu omlet ze szpinakiem baby i sałatką warzywną.
Bo nie można zacząć dnia bez pięknego śniadania!


niedziela, 16 marca 2014

Chleb i smrowidło na sobotnie śniadanie

Świetny, gęsty ciemny chleb, który przerosłam... No zapomniało mi się o nim, no. Trudno, trochę się zbił, ale w smaku i tak rewelka! Zamiast mąki jęczmiennej, której wszędzie "akurat nie było" wrrr! użyłam amarantusowej.
A do chleba:

PASTA Z TWAROGU I AWOKADO
pół awokado
kostka twarogu
trochę jogurtu
sól, pieprz i ząbek czosnku

Wszystko razem mieszamy dodając tyle jogurtu, żeby odpowiadała nam konsystencja.



niedziela, 23 lutego 2014

do chleba i na obiad

Taki pasztet znalazłam i do chleba i na obiad.
Jutro zrobię sosik np. pieczarkowy (bo mam na niego fazę) i zjemy z knedlikiem, którego kupiłam wczoraj w Czeskim Cieszynie.
Goji nie dodałam, orzechy zstąpiłam pestkami dyni. Sos sojowy ostatnio mnie denerwuje, więc użyłam sosu Worcestershire. Dodałam dwa jajka i dwie łyżki siemienia. Obsypałam mieszanym sezamem. Piekłam godzinę, bo moim zdaniem był za wilgotny. Smacznego.


do cheba

SZYBKA PASTA Z TWAROGU I SUSZONYCH POMIDORÓW

Pięć pomidorów wyciągam z zalewy i szatkuję. Pół cebuli kroję w drobniuteńką kostkę, przelewam wrzątkiem, żeby pozbyć się ostrości. Twaróg mieszam z cebulą, pomidorami, solą, pieprzem i jogurtem naturalnym. Smaruję pyszny, upieczony przeze mnie chlebek :)


poniedziałek, 6 stycznia 2014

problemowa terrina

Postanowiłam spróbować zrobić ziołową terrinę na serku homogenizowanym. Plan w głowie miałam ładny. Pojechałam nawet na drugi koniec miasta kupić świeży tymianek, którego finalnie nie kupiłam, wróciłam natomiast z bluzką ;)
Zioła dokładnie posiekałam, agar rozpuściłam we wrzątku, serek zmieszałam z jogurtem. Keksówkę wyłożyłam folią spożywczą. Wszystko razem wymieszałam i wsadziłam na noc do lodówki. Rano masa była nadal rzadka... Nie pracowałam wcześniej z agarem i nabiałem, więc pomyślałam, że może to połączenie się gryzie.
Sprawa terriny zakończyła się tym, że dodałam do niej rozpuszczonej żelatyny i po dwóch godzinach wszystko pięknie się ścięło. W przyszłym tygodniu znów ją zrobię, ale tym razem tylko na żelatynie. Z agarem zawsze mam problemy. Bo albo za twarde, albo za rzadkie...

ZIOŁOWA TERRINA Z SERKA HOMOGENIZOWANEGO

1 op serka homogenizowanego naturalnego ok 300 g
1 op jogurtu greckiego ok 300 g
po garści świeżej bazylii, oregano, tymianku, cebulki, mięty
kawałek zielonego ogórka pokrojony w kostkę i kilka cienkich plasterków do przybrania
2 ząbki czosnku
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej dokładnie w 3 łyżkach gorącej wody
sól, pieprz

Serek mieszam z jogurtem i żelatyną. Dodaję zioła, czosnek, doprawiam solą i pieprzem do smaku. Keksówkę wykładam dokładnie folią spożywczą. Na dno układam plasterki zielonego ogórka, mogą tam trafić też kawałki zielonej cebulki. Jak wyjmiemy z formy ma fajnie wyglądać.
Wszystko zalewamy masą i wkładamy na noc do lodówki. Rano wykładamy na talerz i ściągamy folię.

terrina po przejściach

poniedziałek, 30 grudnia 2013

na śniadanie

Pozostając w klimacie świątecznym podaję przepis na pasztet.

PASZTET Z SOCZEWICY I KASZY JAGLANEJ ZE ŚLIWKĄ

szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
szklanka soczewicy zielonej też ugotowanej
sól, pieprz, ząbek czosnku
posiekana i podsmażona połówka cebuli
1 większa marchewka starta na drobnych oczkach
1/2 łyżeczki majeranku
1/2 łyżeczki hyzotopu
dużo wędzonych śliwek, ze dwadzieścia, myślę, starczy

Wszystkie składniki, oprócz śliwki i marchewki miksuję na gładką masę. Brytfankę (ja wzięłam tortownicę z kominem) smaruję tłuszczem i obsypuję otrębami. Jeśli masa jest za rzadka dorzucam do środka maksymalnie 1/3 szklanki otrębów. Mieszam z marchewką i wylewam połowę masy. Na wierzchu układam śliwki po środku najlepiej po dwie w rzędzie. Zalewam resztą masy i piekę około 40 minut. Pasztet może wydawać się miękki, ale po dokładnym wystudzeniu powinien jeszcze stężeć.

Tu w towarzystwie konfitury z cebuli i pomarańczy, o której pisałam kilka postów niżej.

A teraz jeszcze trik. Dzięki koleżance Basi nauczyłam się w końcu gotować kaszę jaglaną na sypko. Zawsze wychodziła mi wstrętna paćka, ale teraz kaszę podsmażam na oliwie przed gotowaniem, zalewam większą ilością wody - np na pół szklanki kaszy wlewam dwie wody, gotuję krótko - jakieś 10-15 minut. Nie mieszam! Po tym czasie zawijam ją w kołdrę na jakiś czas, żeby sobie doszła. Myślę, że może to być z 30 min. Ja zazwyczaj zostawiam na dłużej, bo gotuję ją rano, a zużywam dopiero na obiad. Kasza w kołdrze do tego czasu utrzyma ciepło!

piątek, 20 grudnia 2013

na zielono

Wariacja na temat pasty z groszku. Z fetą. Po prostu do groszku - tym razem z puchy - dodajemy z pół fety i miksujemy z czosnkiem. Mniam!

piątek, 6 grudnia 2013

paprykarz

Im więcej go robię tym smaczniejszy wychodzi. Coś dołożę, czegoś odejmę i jest fajnie. Następny zrobię z rybą - sprawdzimy, jaki efekt.

PAPRYKARZ
pół szklanki ugotowanego ryżu
starte dwie marchewki wyciągnięte z bulionu
pół cebuli pokrojonej w drobniusieńką kostkę i sparzonej wrzątkiem na sitku
łyżeczka słodkiej mielonej papryki
pół łyżeczki ostrej mielonej papryki
kolendry tak na czubku łyżeczki
koncentrat pomidorowy
drobno posiekane pół papryki świeżej (zastanawiam się nad upieczeniem drugiej połowy - może dać fajny posmak)
sól, pieprz

Wszystkie składniki mieszamy razem :). Najfajniejsze drugiego dnia.


wtorek, 3 grudnia 2013

śniadanie!

Namawiała ChiliBite i namawiała. Więc zrobiłam. Rogale wyszły koślawe, bo miałam mieć na ich spokojne skręcanie kupę czasu, aż tu nagle okazało się, że mam jakieś pięć minut z pieczeniem! ;)  Za to wyszły smaczne.
Do tego pasta z groszku z natchnienia Moniczki, na której KURKA WODNA zepsuł mi się bender, więc pływały w niej całe kawałki, ale jakoś mi to nie przeszkadzało specjalnie.
To znaczy kawałki groszku, nie Moniczki w niej pływały ;)
A pastę robi się tak, że się groszek rozmraża, blanszuje i miksuje z czosnkiem i solą. Aż taka skomplikowana operacja. Dzięki Moniczka!


omlet?

Omlet? Frittata? Zwał, jak zwał. Ważne, że śniadanie gotowe.
Z czegoś tam został mi szpinak z tofu i szpinaku. A! wiem z czego! Z obiadu, no tak, był ryż ze szpinakiem, który podsmażyłam na oliwie z cebulką, dodałam do tego tofu w kosteczkę podsmażone na osobnej patelni, trochę śmietanki i sezamu uprażonego :) Ale ja nie o tym, a o tym, że tego szpinaku mi zostało. Więc zalałam dwoma jajcami i wyszedł mi omlet. Frittata? Zwał, jak zwał. Ważne, że śniadanie pyszne!


sobota, 26 października 2013

małe oszukaństwo



Dawno nie dodawałam przepisów na mazidła do chleba. Odkryłam ostatnio twarożek, całkiem, całkiem w porzo. Twarożek - nie twarożek. Oszukany. Robi się go w trzy minuty.
Przepis zmieniłam o tyle, że zamiast mleka roślinnego, którego nie miałam, dałam krowie, nie dałam cytryny, a zamiast przypraw wrzuciłam startą rzodkiewkę i posiekaną pietruszkę. Smak, o dziwo, bardzo fajny!
Drugiego dnia tłuszcz się rozwarstwił, ale po wymieszaniu wróciło do poprawnej konsystencji. Następnym razem dam go o połowę mniej. Zobaczymy co się stanie :)



niedziela, 22 września 2013

pasztet

Dalej się przeprowadzam. Już jesteśmy bardzo blisko. Zaczął się etap czyszczenia szafek kuchennych.W przyszły piątek śpimy już na nowym.
Póki co kombinuję co zrobić z workiem soczewicy.
I mam! Pasztet!
Zrobiłam go na bazie pasztecików Wegan Nerd.



PASZTET Z SOCZEWICY



2 szklanki ugotowanej soczewicy
warzywa z rosołu – 2 marchewki, pietruszka i seler
1 łyżeczka pasty curry
1 łyżka posiekanej świeżej kolendry
2-3 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki kurkumy
1 jajko
2 łyżki oleju
sól, pieprz
łyżeczka masła
płatki owsiane do wysypania blachy

Soczewicę gotuję na miękko i rozdrabniam wraz z warzywami w mikserze, ale nie jakoś super gładko. Dodaję przyprawy, jajko i mieszam wszystko dokładnie. Masa powinna być miękka. Jeśli jest za sucha wlewam 1-2 łyżki wody. Keksówkę, w której będę piekła pasztet smaruję masłem i obsypuje płatkami owsianymi, następnie wlewam masę i piekę zdrowo ponad 30 minut. Po prostu po pół godzinie co chwilę wsadzam głowę do piekarnika i naciskając paluchem coraz bardziej zarumienioną skórkę, sprawdzam, czy jest ok. Wyciągam, czekam aż się wystudzi i jem z ogórasem. Mmmm!
 


poniedziałek, 16 września 2013

przetworowe podsumowanie

 Właściwie to nie wiem, co napisać. Właściwie to nie chciałam robić inwentaryzacji, ale ją zrobiłam. Właściwie... Liczby mówią same za siebie. A najlepsze jest to, że jeszcze około 10 słoików przede mną, bo jeszcze gruszki...



 Nazwa
total
Czarny bez
15
Galaretka z róży
13
morela
8
truskawka
8
brzoskwinia
3
Czerwona porzeczka
8
wiśnia
4
Wiśnia z korzeniami
4
Czarna porzeczka
6
Czarna porzeczka i brzoskwinia
4
mirabelka
10
Galaretka z papierówek
5
Czereśnia
6
Czereśnia z pomarańczą
2
Czereśnia z lawendą
2
malina
8
Brusznica
4
Jeżyna
7
jagoda
3
Rabarbar z imbirem
4
Rabarbar z pomarańczą
4
Syrop z czarnego bzu
5 x 0,5
Syrop z kwiatu bzu
5
Syrop z kwiatu bzu z cytryną
7
Syrop z czereśni
5
Syrop z czerwonej porzeczki
4
Leczo
8
ogórki
4
Przecier pomidorowy
2
Kompot z papierówek
3
Czereśnie w syropie
4
Mus z papierówek
1
Chutney z mirabelek
4
Wiśnia z cytryną zeszły rok
3
Truskawka zeszły rok
2

185

niedziela, 15 września 2013

żelazna kanapka

Ze względu na nawrót choroby mam bardzo niskie żelazo. Babcia się oczywiście przejęła i masowo zaczęła mi przynosić różne mięsa w tym wątróbkę. Nienawidzę wątróbki. Już wiele razy próbowałam się do niej przekonać, ale nic z tego. Pod każdą postacią jest wstrętna. No ale skoro już jest to trzeba coś z niej zrobić. Chytrze wykombinowałam, że przykryję ją dodatkami, a w czym jest więcej dodatków niż w kanapce?



ŻELAZNA KANAPKA

bagietka - najlepiej upieczona w domu :)
jakieś pesto
musztarda
usmażona na maśle, na krwisto wątróbka
plasterki pomidora
plasterki ogórka
paseczki papryki
sałata

Wątróbkę podsmażam na krwisto na łyżce masła. Nie solę, bo wtedy będzie twarda! Przekrojoną na pół bagietkę smaruję pesto, a drugą połówkę musztardą. Kładę na tym wątróbkę, solę, pieprzę, chowam pod sałatą, na to warzywa.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Pasta z soczewicy z pieczoną papryką

Nie wyobrażam sobie śniadania bez kanapki. Opcja płatki plus coś jest świetna, ale na kolację. Skoro kanapki to i pasta. W moim repertuarze jest ich bardzo dużo, a oto jedna z nich:



PASTA Z SOCZEWICY Z PIECZONĄ PAPRYKĄ

1/2 szklanki zielonej soczewicy
1 szklanka wody
1 czerwona papryka raczej większa niż mniejsza
1 mała papryczka chili
kilka ząbków czosnku
łyżka/ dwie oliwy
kilka sporych kropel soku z cytryny
wędzona papryka w proszku, sól, pieprz do smaku


Soczewicę gotuję do miękkości w szklance wody ze szczyptą soli przez około 15-20 min. Paprykę piekę do spalenia, zamykam w plastikowym worku, po kilku minutach ściągam skórkę. Obrany czosnek, paprykę, soczewicę i oliwę blenduję do uzyskania gładkiej masy. Na koniec doprawiam i odstawiam na jakiś czas do przegryzienia składników.

Smacznego.