Nie wiem kto.
Podczas gotowania się nad tym nie zastanawiam. Po prostu robię. Widzę jakie mam składniki w lodówce i działam. Narobię zapasów, a potem jemy to przez tydzień, nie pomijając obdarowywania znajomych. Ale każdy ma jakieś obsesje, prawda?
Tak więc na weekend jesteśmy z dwoma plackami.
Jednym z nich jest, odrobinę przerobiona, foccacia od jadłomanii. Zrobiłam ją z malutkimi, ogrodowymi winogronami, które dostałam od mojej słodkiej M.
Moja babcia uwielbia ogrodowe winogrona. Bierze miskę owoców, siada przed telewizorem i może tak cały dzień. Ja nie jestem winogronożercą. Wolę inne owoce. Ale skoro już są, zawsze robię do nich podejście i po dziesięciu kuleczkach mam dość. Wczoraj jednak, kombinując, jak winogrona można przetworzyć, wpadłam na pomysł genialny w swojej prostocie. Ciasto!
Foccacia od Jadłomanii jest bardzo smaczna, ale urosła trochę za wysoka jak na standardową blachę. Następnym razem, prawdopodobnie zmniejszę proporcję o 1/4. Smacznego!
FOCCACIA Z BIAŁYMI WINOGRONAMI
450 g mąki pszennej
350 ml ciepłej wody
7 g drożdży instant
1 łyżeczka soli
1 łyżka cukru
1 ½ łyżeczki cynamonu
250 g białych, malutkich, słodziutkich winogron
2 łyżki brązowego cukru
cukier puder*
*nie miałam żadnego z powyższych cukrów, więc posypałam grubym
kryształem.
W dużej misce
wymieszać mąkę, drożdże i sól, następnie dodać cukier, cynamon oraz wodę i
zagnieść miękkie, elastyczne ciasto. Można zrobić to ręcznie lub na niskich
obrotach miksera. Wyrobione ciasto przełożyć do dużej miski delikatnie
obsypanej mąką. Przykryć czystą ściereczką i zostawić na 1 - 1 1/12 godziny do
wyrośnięcia.
Standardową, dużą
blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia. Wyrośnięte ciasto włożyć do
formy. Posypać ciasto winogronami i delikatnie wcisnąć je w wierzch ciasta. Zostawić
na kolejne 1/2 godziny do wyrośnięcia.
W międzyczasie
piekarnik rozgrzać do 220 stopni. Wyrośnięte posypać cukrem trzcinowym i piec
przez 30-35 minut do momentu, aż ciasto będzie złote.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz